Lekcja przepraszania
Kilka dni temu obchodziliśmy święta Bożego Narodzenia. Wielkimi krokami zbliżają się Sylwester i Nowy Rok. Nie ma co ukrywać, że jest to idealny czas, żeby spróbować odbudować nadszarpnięte relacje z bliskimi nam osobami. Takie zerwane więzi nie naprawią się jednak same – potrzeba do tego nieco pracy i dobrej woli. Jednym z podstawowych kroków do osiągnięcia kompromisu jest użycie magicznego słowa przepraszam.
Strach przed przepraszaniem
Niestety przepraszanie nie jest mocną stroną większości z nas. Prośba o wybaczenie przechodzi nam przez gardło z ogromnym wręcz trudem. Dlaczego? Ponieważ jest ona równoznaczna z przyznaniem się do swoich błędów i słabości, czego każdy chce przecież uniknąć. Znacznie prościej zatuszować prawdę, zakryć ją płaszczykiem kłamstwa i udawać, że nic się nie stało. Ale czy to na pewno właściwa droga? Raczej nie.
Jednak rezygnacja z wyłożonego obłudą skrótu wymaga odwagi, dojrzałości i gotowości do konfrontacji z cierpieniem drugiego człowieka. Prawdziwe wyzwanie, prawda? W artykule tym udzielimy kilku praktycznych wskazówek, którą pozwolą sobie z nim poradzić.
Jak prosić o wybaczenie?
Podstawą jest szczerość. Przeprosiny powinny wypływać z prawdziwej chęci naprawy relacji z bliźnim, a nie z przymusu czy egoistycznego pragnienia polepszenia własnego samopoczucia. Fałsz można bardzo łatwo wykryć, a gdy już to się stanie – konflikt prawdopodobnie jeszcze bardziej się zaostrzy.
Kolejną istotną kwestię stanowi odpowiedni moment przeprosin. Czas jest bowiem jednym z warunków sukcesu. Kiedy zaczniemy działać zbyt szybko lub za późno, magia słowa przepraszam na pewno się ulotni. Najlepiej dać szansę pokrzywdzonemu na podzielenie się z nami swoimi emocjami i przemyśleniami. Dopiero po szczerej rozmowie powinniśmy użyć omawiane zaklęcie.
Jak zrobić to dokładnie? Nie bójmy się opowiedzieć o sytuacji będącej źródłem konfliktu i przyznać się do błędu. Koniecznie wyraźmy chęć zmiany swojego zachowania i wzięcia odpowiedzialności za wszelkie negatywne konsekwencje. A gdy nie wiemy, co możemy zrobić? Po prostu spytajmy.
Pamiętajmy, że przeprosiny nie załatwią jednak wszystkiego. To dopiero początek walki o przebaczenie. Za słowami powinny iść czyny (np. zrealizowanie wszelkich obietnic). Bądźmy też cierpliwi i nie pospieszajmy osoby przepraszanej.