19.06.2018

Kogo unikać, gdy męczy zły humor?


Dobry humor często idzie w parzę z pragnieniem spędzania czasu z innymi. Poprzez śmiech i miłą rozmowę dzielimy się wtedy ze światem pokładami pozytywnej energii. Zazwyczaj nie przeszkadzają nam w tym nawet napływające gęsto z otoczenia zrzędzenia i marudzenia. Szkoda, że ta swoista odporność ulatnia się wraz ze zniknięciem radosnego nastroju…

 

 

Towarzystwo za znaczenie

 

Kiedy humor nie dopisuje, trzeba bowiem uważać na to z kim się kontaktujemy. Dlaczego? Ponieważ niektórzy ludzie potrafią zagnać nas w jeszcze większy dołek, a nawet w stan depresyjny! Zamiast zbędnego ryzyka, podjedźmy do sprawy w sposób zdecydowanie bardziej przemyślany i selekcyjny. Kogo więc powinniśmy wtedy unikać?

 

 

Ich troje

 

Zacznijmy od pesymistów. Negatywne nastawienie do świata, przekonanie o braku sensu życia, zamknięcie oczu na radość i nadzieję… Czy naprawdę trzeba kogoś jeszcze przekonywać o tym, że z tego typu człowiek nie będzie dobrego kompana do pogawędki?

 

Podobnie jest z narcyzem. Jego eksponowana na każdym kroku wiara w bycie lepszym może być naprawdę silnym ciosem dla naszego – i tak już nadszarpniętego – humoru. Nie spodziewajmy się również, że uraczy nas on choć odrobiną empatii czy wsparcia.

 

Uważać należy wreszcie na – dążących do stałego „gwiazdorzenia”  – poszukiwaczy uwagi. Jak przecież spełniać ich życzenia, gdy sami potrzebujemy pomocy?

 

 

Na pewno niełatwo jest unikać takich osobników, ale próbować warto – stawka jest bowiem wysoka.

 

W złym nastroju najlepiej jest spotkać się z przyjaciółmi, dla których liczą się Twoje uczucia. Razem przebrniecie przez najgorsze chwile.