11.06.2018

Ach te poranki…


Dzwoniący budzik daje znać, że pora już wstać z łóżka, aby przygotować się do wyjścia do szkoły lub pracy. Dla wielu z nas jest to naprawdę przykra chwila, która wywołuje wręcz nienawiść wobec poranków. Tymczasem są one najważniejszą częścią dnia – wokół nich budujemy bowiem nasze nastawienia do kolejnych spędzonych na nogach godzin…

 

 

 

Bez pośpiechu

 

Gwałtowna pobudka w akompaniamencie przeraźliwie wyjącego budzika raczej nie może dobrze przygotować się do nadchodzących zajęć. Zdecydowanie lepiej jest nastawić alarm na nieco wcześniejszą godzinę i wymienić go na łagodniejszą, stopniowo narastającą melodię. Nie śpieszmy się z opuszczeniem pościeli. Nagły zryw wzbogaćmy o odpowiednią dawkę przeciągania, kilka głębszych wdechów czy refleksje na temat ostatnich snów. Nie należy zapomnieć również o uśmiechu.

 

 

Dar życia

 

Warto przywitać kolejny dzień z pozytywnym nastawieniem i wdzięcznością. Każdy poranek świadczy przecież o tym, że żyjemy… A czy może być cenniejszy dar niż życie? Taka swoista medytacja z pewnością pozwoli na odrobinę odprężenia i radości. Nie rozpamiętuj przeszłości. Nie rozmyślaj nad jutrem. Liczy się tylko ta chwila, liczysz się tylko Ty…

 

 

Dobry impuls

 

Dobrze jest rozpocząć dzień od właściwie dobranej inspiracji. Każdy ma swoje motywatory, które pobudzają rozespane jeszcze baterie. Może fragment/cytat z ulubionej książki? Albo jakaś energetyczna piosenka, której rytm zawsze wystukujemy stópką? Lub odrobina czułości („przytulasek”, całus, miły SMS) skierowana do osób, cieszących się szczególnym miejsce w naszym sercu?

 

 

Warto pielęgnować codzienne nawyki (do których możemy dodać jeszcze choćby dobre śniadanie), ponieważ wywołują one poczucie bezpieczeństwa, pewność siebie i komfort. Nie trać czasu na poranne narzekania, lecz traktuj nowy dzień jako szanse na spełnienia swych pragnień….