09.01.2018

Jak walczyć z sezonową depresją?


Panująca za oknem pogoda może bardzo negatywnie wpływać na nasze samopoczucie. Mowa tu o dołującym smutku, apatii, problemach z koncentracją czy poczuciu braku sensu. Objawom tym mogą towarzyszyć również bezsenność, zmiany apetytu czy nawet myśli samobójcze. O czym świadczy opisywany stan? O tym, że staliśmy się ofiarą sezonowej depresji…

 

 

Przyczyny

 

Przypadłość ta, w okresie jesienno-zimowym, dopada od 6 do 9.6% społeczeństwa. Co ciekawe, jej przyczyny nadal nie są jednoznacznie ustalone. Najczęściej wymienia się tu jednak  niedobór światła słonecznego. Jego niski poziom może np. zaburzyć gospodarkę hormonalną i okołodobowy rytm człowieka.

 

Znacznie wyższą podatnością na sezonową depresję cechują się jednostki o mniejszej wrażliwości siatkówki na światło. Naszą odporność mogą zmniejszyć również silny stres i genetyka. Nie bez znaczenia jest też miejsce zamieszkania. W regionach o małym nasłonecznieniu omawiana przypadłość dotyka nawet co dziesiątego obywatela.

 

 

Jak reagować?

 

Na szczęście w walce z sezonową depresją nie jesteśmy bez szans. Jak więc skutecznie rzucić jej wyzwanie? Zacznijmy od odsłonięcia wszelkich rolet i zasłon oraz częstych spacerach – pozwólmy światłu słonecznemu na podładowanie naszych wewnętrznych baterii.

 

Ważne, żeby – mimo chandry – starać się być aktywnym. Wyjdźmy spod ciepłego koca i poświęćmy trochę czasu naszemu hobby, zaplanujmy jakąś przyszłą wycieczkę czy spotkajmy się z przyjaciółmi. Wiele osób za doskonałą receptę na depresję uważa wolontariat. Pomagając innym – wychodzimy do ludzi, jesteśmy zaangażowani i odnajdujemy w naszych działaniach sens.

 

Zadbajmy o swoją dietę i kondycję. Niech w codziennym jadłospisie znajdą się dania bogate w niezbędne witaminy i minerały – przede wszystkim w magnez i witaminę B. Nie zapomnijmy o regularnych ćwiczeniach w domu bądź na siłowni.  

 

Gdy o pomoc zapytamy mamę czy babcię, wśród odpowiedzi pojawi się prawdopodobnie propozycja wypicia herbatki z dziurawca. W leczeniu depresji od lat stosuje się zioła, ale jak jest z ich skutecznością? To zależy od konkretnej osoby i stopnia nasilenia jej problemu.

 

A co gdy wszelki domowe sposoby zawiodą? Najpowszechniejszym rozwiązaniem wydaje się fototerapia, czyli regularnego naświetlenia oczu pacjenta lampami fluorescencyjnymi, które emitują światło bardzo zbliżone do słonecznego. Warto udać się również do psychoterapeuty, który pomoże poradzić sobie z psychicznymi trudnościami – wynikającymi z depresji. Pewien sposób stanowią też odpowiednie leki, decyzje o ich przyjmowaniu należy jednak poprzedzić konsultacją ze specjalistą.

 

 

Jak widać wystarczy nieco wysiłku, żeby cieszyć się życiem o każdej porze roku.